napis-get na linuksa

03 listopada, 2009

W ramach drapania się, gdzie mnie swędzi i uczenia się Ruby'ego stworzyłem prosty skrypt pobierający napisy do filmów. Skrypt rekurencyjnie przegląda katalogi, znajduje pliki, które wyglądają jak filmy i próbuje pobrać do nich napisy. Idealny do odpalania z crona na maszynie, która ssie mi torrenty :-)

Skrypt można pobrać i pooglądać na nopaste. Do tego możecie chcieć pobrać nieco zmienionego napi na linuksa (zmiany obejmują możliwość przyjęcia więcej niż jednego argumentu z linii komend i zwracanie 3 do powłoki, kiedy nie uda się pobrać napisu. Dzięki temu napis-get może tworzyć puste pliki .txt dla filmów, których napisów nie udało się ściągnąć i nie próbować ich ściągać następnym razem).

Skrypt powinno się także dać odpalić z innymi konsolowymi pobieraczami napisów, np. z subdl i subdownloaderem. Napi wymaga 7zipa.

Napisane w linux, Techblog | 4 komentarze

Sensacja: wbrew podtytułowi bloga jednak jestem krejzi!

20 września, 2008
  • Drogi blagu!
  • Nie dalej jak post temu pisałem o tym, że Xrick jest trudny i nieuczciwy. Nie jest taki zły, udało mi się ostatnio nawet przejść pierwszy poziom bez cheatów.
  • Z drugiej strony normalni ludzie wolą gry, w których ciągle coś przechodzą, dostają i wygrywają (niech dowodem będzie popularność diablo II i Warcrafta III, które w trybie single robiły się wymagające bardzo późno. Na tyle późno, że w Warcrafcie porzuciłem kampanię, a diablo dwa znudziło mi się przed Andariel).
  • Najwyraźniej nie jestem normalny, bo na fali entuzjazmu związanego z Xrickiem i Supertuxem (którego cztery światy przerobiłem w sumie w dwa dni, ale po namyśle muszę przyznać, że platformówki w stylu mario niezupełnie mi pasują) sięgnąłem po I Wanna Be The Guy.
    • Ta gra jest bardzo trudna.
    • Bardzo bardzo bardzo bardzo bardzo.
    • Niech świadczy o tym podtytuł: “A Very Hard Game About a Boy and 8-bit Masochism” – gra jest tak trudna, nieuczciwa, frustrująca, klawiaturoniszcząca i okrutna, że aż zmusza mnie do wymyślania kiepskich żartów.
    • Z drugiej strony zapamiętywanie wszystkich przemyślnych pułapek i trudnych sekwencji sprawia mi przyjemność. Przejście trudnego poziomu supertuxa zwykle rodziło “uff, wreszcie”. A tu głupie “Wow, uniknąłem kolejnego samonaprowadzającego antygrawitacyjnego jabłka! Następnym razem uniknę jeszcze jednego i do save’a zostanie tylko dwadzieścia!” daje straszną satysfakcję. Do tego stopnia, że na starość zacząłem podejrzewać siebie o skłonności do nauki :-)
  • Skąd nie całkiem normalni ludzie dowiadują się o rom hackach dla masochistów-kujonów, które potem odpalają sobie przez wine?
  • Czyli z internetowego odkrycia wakacji. O ile wikipedia jakoś mnie nie wciągnęła (Może jednak nie jestem skończonym kujonem?), to od tej encyklopedii internetowej nie mogę się oderwać.
    • Serio, niektóre hasła czytałem kilka razy.
  • tvtropes.org to otwarta encyklopedia tropicieli tropów w kulturze masowej. Wbrew podstępnej nazwie domeny nie tylko w telewizji, ale też w grach (komputerowych, konsolowych i fabularnych), książkach i komiksach. Jak przystało nowoczesnej encyklopedii internetowej każde hasło zawiera kilkadziesiąt odniesień do innych haseł, dzięki czemu zaczynając od byle jakiego artykułu można zmarnować cały dzień.
  • Każdy oczywiście wie, że kanały nie wyglądają tak jak na filmach, a pokazywanie zdjęcia musi skończyć się tragicznie.
    • Rzecz w tym, że wiemy niejako biernie i nic z tej wiedzy nie wynika. Czytając tvtropes uświadamiam sobie, że wiem i całkiem nieźle się przy tym uświadamianiu bawię. Polecam zwłaszcza tym, którzy jeszcze mają wakacje.
  • GE-NIA-LNE

Napisane w Ogólne | 9 komentarzy

Trzy niezłe gry na linuksa, o których wcześniej nie słyszałem

16 września, 2008
  • Zwykle w takich wpisach blogerzy wymieniają gry tak popularne jak openttd, czy teeworlds (Wiem, bo przez kilka takich wpisów blogowych ostatnio przebrnąłem). Gry, o których dziś piszę są naprawdę niepopularne – przynajmniej jeżeli sugerować się niską liczbą głosów w AURze. Mimo wszystko warto się z nimi zapoznać.
    • hot potato online screenshotHot Patato Online to odkrycie dzisiejszego poranka. Gra polega na bieganiu po polu do rzucania się kolczastym wybuchającym kartoflem i rzucaniu się kolczastym wybuchającym kartoflem. Podobno obsługuje tryb multiplayer — nie miałem jeszcze okazji go przetestować, ale za bardzo nie ma trybu single. Hot Patato Online jest nie tylko bardzo dynamiczne, ale też proste (to prawdopodobnie jedna z tych gier, które bardzo łatwo opanować, ale trudno wymasterować) i całkiem ładne. Zapoznać się bliżej.
    • Hedgewars screenshotHedgewars (głosów 38, czyli nie tak mało) to całkiem dokładny (mam wrażenie, że używają oryginalnych wormsowych dźwięków) opensource’owy klon wormsów 2. Podoba mi się dużo bardziej niż zwykły proszek. Wszyscy, którzy kiedykolwiek grali w wormsy mogą przejść do następnego punktu.
    • Xrick screenshotxrick, czyli otwarty “Rick Dangerous”. Bardzo zabawna gra, pod warunkiem że kogoś bawi umieranie (umierasz od kolców, umierasz od dzidy, umierasz od latającego bloku skalnego, umierasz, umierasz, umierasz!) — gra jest nintendo hard. Nie masz szans z większością pułapek za pierwszym razem, a kiedy wiesz, gdzie są, wcale nie robi się łatwiej. Polecam :-)
  • Jeżeli ktoś z Was (przy ostatnim wpisie okazało się, że mam jakichś czytelników… No, jednego. Pozdrawiam) zna jakieś inne fajne, multiplayerowe i niezbyt popularne gry na linuksa (i nie widelands), to niech się nie wstydzi i komentuje.

Napisane w Ogólne | 5 komentarzy

Śmierć

02 września, 2008

Napisane w komiks, Ogólne | 1 komentarz

Będzie o podcastach.

08 czerwca, 2008
  • Trochę prywaty. Cała masa blogerów pisze tylko o sobie, więc powinniście jakoś to znieść. Liceum skończyło się tak dawno, że już nie pamiętam. Z pracą nie wyszło, a przynajmniej jeszcze nie wyszło. Przestawiłem się na dobre w tryb wakacyjny.
    • Co oznacza spanie od piątej do szesnastej. I życie w godzinach ograniczonego prawa do hałasowania i ograniczonego dostępu do lodówki.
  • Wreszcie mam trochę czasu.
    • Niby zawsze miałem paskudnie wiele czasu, ale gdzieś w przyszłości zawsze wisiała jakaś matura. Albo klasówka. Albo wypracowanie. Albo partyjka w wesnoth.
  • I zacząłem żonglować. Przerzucanie piłeczek z ręki do ręki i z powrotem na podłogę może wydawać się strasznie nudne, ale pierwsze kilka godzin każdego dnia jest super.
  • Niestety w dniach jest więcej godzin.
  • Zacząłem słuchać różnych rzeczy podczas żonglowania. Podcastów słuchałem od dawna, ale najwyżej dziesięć godzin w tygodniu.
  • Dodatkowe godziny spędzam słuchając nowych podcastów i audiobooków. I tu zmierzam do celu tego wpisu. Nic nie obiecuję, ale postaram się wykorzystać nadmiar czasu i opisać kilka, moim zdaniem ciekawych podcastów.
  • A może nawet zrecenzuje audiobooki, których słucham? Chociaż równie dobrze mógłbym recenzować zwykłe książki. Nigdy mi się nie chciało.
    • Zresztą, co ja mogę wiedzieć o książkach?
  • Ten wpis potraktujcie jako zapowiedź nowej ery na tym szmatławym blagu. Na dziś to tyle. Nie odchodźcie od odbiorników. Jak powiedziałem, tak zrobię (być może).

Napisane w Ogólne | Dodaj komentarz